Błaszczu bawił się z 30 minut w to . Trener tylko się śmiał . Oczywiście
jemu też zrobił zdjęcie . Gdy oddał aparat skończył się trening
. Chłopaki zbierali się do swoich domów . Za dwa dni mieli mecz. Musieli się jutro skupić . Czekał ich długi trening . Piszczek gdy włączył telefon zobaczył że miał wiadomość . Była to Maja . Treść brzmiała następująco :
,, Przepraszam że się nie odzywałam . Miałam dużo pracy . Tak wyszło . ''
Piszczek od razu zadzwonił do Majki . Po drugim razie odebrała :
- Hej
- No hej . Myślałem że już się nie odezwiesz . - i się uśmiechnął
- Mam dużo pracy iwg . Czasu nie było nawet napisać .
- Hmm dasz się zaprosić jutro na kolacje ? - Zapytał ro zmyślony
- No zobaczę . Odezwę się wieczorem . Muszę kończyć papapapa
- No cześć - i się rozłączył . -Zmierzał do samochodu . Po 15 minutach był już w domu . Musiał trochę posprzątać bo dawno tego nie robił . Wszędzie był bałagan . Zadzwonił dzwonek do drzwi . Nie zastanawiając się ze szczotką w ręku podleciał do drzwi i otworzył . Był to Robert . Jak zobaczył Łukasza to zaczął się śmiać :
- hahaha nie no stary do twarzy ci z tą szczotką . - powiedział śmiejący się Lewy
- ha ha ha bardzoo śmieszne serio . Co chcesz ?
- Pożyczyłbyś swojego samochodu ? Mój w naprawie a muszę jechać do siostry . Dawno u niej nie byłem . - i spojrzał błagalnym wzrokiem na Łukasza
- No nie wiem . Co już ci tak nie do śmiechu ? Okej poczekaj przyniosę ci kluczyki . Tylko jak coś się stanie to cię zabiję na miejscu . - I poszedł po kluczyki . Dał jemu . Lewy podziękował i poszedł . Łukasz znów wrócił do sprzątania . Chciał jak najszybciej skończyć .
W tym samym czasie u Lewego :
Zmierzał do siostry . Ona sama wychowywała dziecko . Chłopak ją zostawił jak się dowiedział o ciąży . Piłkarz często pomagał jej . Dziewczyna mogła na niego liczyć . Miała na imię Natalia . Po 30 minutach Robert stał już pod drzwiami siostrzyczki . Zadzwonił dzwonkiem . Natalka szybko otworzyła . :
- Hej braciszku - i przytuliła go mocno - wejdź do środka .
- Co tam u ciebie ? - Mówił i jednocześnie zdejmował kurtkę .
- Wszystko okej . Karolinka zdrowa . Chcesz ją zobaczyć ?
- No jasne - Poszli na górę do pokoiku małej księżniczki . Dziecko gdy zobaczyło Lewego od razu się uśmiechnęła i wystawiało raczki aby wziąć ja na ręce . Lewy leciutko wziął Karolinę na rączki . Ona swoją drobną malutka ręką dotknęła jego twarzy . Po czym zaczęła się śmiać . Natalia w tym czasie poszła zrobić herbaty . Lewandowski zszedł z dziewczynką na rękach do kuchni :
- JA ci mówię . Bierz się za jakąś dziewczynę . Byś był super tatą . - i się zaczęła śmiać .
- Na razie mi się jakoś do tego nie śmieszy - zaczęli rozmawiać .Potem Karolinka zaczęła bawić się z wujkiem . Miała 3 latka . Po męczącej zabawie usnęła na kocyku pełnym zabawek . Chłopak lekko wziął ją na ręce i odłożył do łóżeczka . Przykrył kołderką . Natalia tylko stała na progu i patrzyła jak jej brat super umie się opiekować dzieckiem . Lewandowski jeszcze posiedział u siostry 2 godziny . Potem odprowadził samochód do Łukasza . Następnie był w domu wykończony usnął .
W tym samym czasie u Kuby :
Kuba był na zakupach . Ponieważ w jego lodówce było tylko światło . Po tym poszedł do parku pobiegać . Nie długo . Przed meczem i jutrzejszym ciężkim treningiem nie chał się przemęczać . Wolał zostawić siły na mecz . Wieczorem spędził dzień przed telewizją . Wcześniej dzwonił do Oliwki czy po nią nie przyjechać do pracy aby ja odwieść . Ona jednak powiedziała że od razu odbierze samochód z naprawy i pojedzie swoim .
U Łukasza :
Wieczorem czekał na telefon od Majki . Na reszcie usłyszał dźwięk telefonu . Gdy zobaczył że to dziewczyna od razu szybko odebrał :
- I jak ? Jutro kolacja ?
- Okej . - Odpowiedziała uśmiechnięta
- No to o 19 : 00 w restauracji ******** na ul : P****
- Dobra to do zobaczenia .
- No pa - i się rozłączył . Nie mógł się doczekać jutra............................... ...............................................................................
Okej opowiadanie pisane za szybko ;) Ponieważ zaraz muszę się szykować do wyjazdu na 3 dni do dziadka :D Czekam na wasze komentarze i opinie ;)
A tak wyglądała siostra Roberta :) :
Kuba
piątek, 21 lutego 2014
sobota, 8 lutego 2014
Rozdział 12
Poszedł pooglądać telewizję . Jednak po 10 minutach usnął z pilotem w ręku . Miał super sen a mianowicie taki :
,, Było lato . Siedział z jakąś dziewczyną nad stawem . Rozmawiali patrząc sobie w oczy . Kuba w pewnym momencie przybliżył się do dziewczyny . Ona spojrzała niepewnie po czym poczuła jego ciepłe , wilgotne usta na swoich . Nie wiedzieli co robią . '' Nareszcie Kuba obudził się . Spojrzał na zegarek . Była 5:40 . Zaczął rozmyślać sen . Zorientował się że w śnie była Oliwka . Nie wiedział co się z nim dzieje . Znał ją chwile a wiedział że jest dla niego bardzo ważna . Na reszcie z zamyślenia wyrwał go dzwoniący telefon . Zdziwił się kto o tej porze normalny . Na wyświetlaczu wyswietlała się Oliwia . Szybko odebrał :
- Halo ? - Spytał zaspany Kuba .
- No hej. Przepraszam cię najmocniej że dzwonie tak rano - Mówiła zdenerwowana blondynka
- Nie nic się nie stało . Właściwie to ... Albo już nic . Coś się stało ?
- Tak . Zaspałam na autobus . A mój samochód w naprawie . I nie mam czym jechać do pracy a muszę tam być .
- Okej . Poczekaj daj mi 15 minut zaraz będę u ciebie . Tylko podaj adres .
- okej . ****************3 . Dziękuję jesteś wielkiii
- Nie ma za co . Zaraz będę . - i się rozłączył . Migiem i był ubrany i ogarnięty . Po 10 minutach jechał już samochodem . Gdy był pod domem kobiety zadzwonił do niej :
- Czekam na ciebie .
- Już idę - Po 3 minutach dziewczyna wyszła z budynku , Miała na sobie niebieskie obcisłe spodnie . Białą przewiewną bluzkę i także niebieskie szpilki . Do tego lekka kurtka . Zmierzała do Kuby . Błaszczu gdy ją tylko zobaczył to przeszedł go miły dreszczyk . Wsiadła do samochodu od razu mówiąc :
- Kubuś dziękuję ci bardzoooo . Ratujesz mi życie . - I się uśmiechnęła .
- Śpiochu ty ! Co ty w nocy robiłaś co ? - popatrzył na dziewczynę . Ona swoimi błękitnymi oczami popatrzyła na chłopaka .
- A miałam dużo pracy i tak wyszło .
- A może wina jakiegoś chłopaka co ? - I zaczął się śmiać
- Żebyś wiedział że tak .. - Odpowiedziała cicho . Miała na myśli jego . Nie mogła się skupić . Myślała o nim .
- Wiedziałem ! - Uśmiech nie znikał mu z twarzy .
- Ej Kubuś a możemy już jechać ? Bo ja zaraz pieszo szybciej dojdę . przesłuchanie tu prowadzisz - Ruszyli . Kuba spytał gdzie ma jechać . Gdy już wiedział zmierzał do celu . Zapadła niezręczna cisza . Przerwał ją Jakub :
- Wiesz co ?
- Mhm ? - zapytała z zaciekawieniem Oliwia
- Nigdy tak nie miałem . Że spotykam pierwszy raz dziewczynę i nawiązuje z nią kontakt . - Kobiety wzrok powędrował na Kubę .
- Mam to samo - Gdy dojechali do wiezienia gdzie kobieta była psychologiem :
- Jeszcze raz dziękuję . - Chciała wyjść . Błaszczykowski ją lekko złapał za rękę :
- Poczekaj.
- Co jest ? - Trochę zaniepokojona zaczęła być
- liczyłem na inne podziękowanie - i się uśmiechnął . ona tylko przybliżyła się do niego i pocałowała go lekko w policzek . Chłopak czuł jej oddech , zapach perfum . Odsunęła się :
- Może być teraz ?
- Nie no chodziło mi jeszcze o coś innego ale okej . Leć bo się spóznisz
- Ojj Kuba Kuba . Hej - Wyszła z samochodu jeszcze przez szybę wysłała mu buziaka . I zaczęła zmierzać do budynku . Błaszczu odjechał . Po 15 minutach był w domu . Szykował się już na trening
W tym samym czasie u Marco :
Reus również szykował się na trening . W kuchni siedziała zamyślona Maja . Podszedł do niej po cichu . :
- Ej co jest ? - trochę był zaniepokojony.
- Nie nic . Leć na ten trening . Trochę ci tu posprzątam . - Uśmiechnęła się szeroko .
- Okej to pa - i przytulił się do przyjaciółki .
- No dobra starczy bo mnie zaraz udusisz . - Nadal byli przytuleni do siebie
- Pamiętaj . Nie rób nic głupiego . Nie otwieraj nikomu drzwi . I jak by co to dzwoń . - Pocałował ją w czoło
- Reus ja małą dziewczynką nie jestem poradzę sobie . - Pocałowała go w policzek - Leć bo się spóznisz na trening . - Marco wziął torbę , telefon . I wyszedł z domu . Gdy dojechał na trening zobaczył Kubę i Łukasza którzy też zmierzali do budynku . Szybko do nich podbiegł i dołączył się do nich :
- Siema chłopaki
- No hej Marco . - Odpowiedzieli w tym samym czasie chłopaki . Byli już w budynku . Wszyscy byli już gotowi . Trening trwał do 15:00 . Jak zawsze były wygłupy , żarty . Kuba nawet zamiast trenować wziął aparat od fotografa i sam się w to postanowił zabawić .Podszedł do Piszcza :
- Łukasz Uśmiech ! - i zrobił zdjęcie . Wszyscy zaczęli się śmiać .
- Kuba do twarzy ci z aparatem - Powiedział Lewy . Błaszczu bawił się z 30 minut w to . Trener tylko się śmiał . Oczywiście jemu też zrobił zdjęcie . Gdy oddał aparat skończył się trening ................................................................................................................................
Opowiadanie pisane za szybko . Właśnie idę się szykować na urodzinki do przyjaciółki <3
Komentujcie proszę <3
,, Było lato . Siedział z jakąś dziewczyną nad stawem . Rozmawiali patrząc sobie w oczy . Kuba w pewnym momencie przybliżył się do dziewczyny . Ona spojrzała niepewnie po czym poczuła jego ciepłe , wilgotne usta na swoich . Nie wiedzieli co robią . '' Nareszcie Kuba obudził się . Spojrzał na zegarek . Była 5:40 . Zaczął rozmyślać sen . Zorientował się że w śnie była Oliwka . Nie wiedział co się z nim dzieje . Znał ją chwile a wiedział że jest dla niego bardzo ważna . Na reszcie z zamyślenia wyrwał go dzwoniący telefon . Zdziwił się kto o tej porze normalny . Na wyświetlaczu wyswietlała się Oliwia . Szybko odebrał :
- Halo ? - Spytał zaspany Kuba .
- No hej. Przepraszam cię najmocniej że dzwonie tak rano - Mówiła zdenerwowana blondynka
- Nie nic się nie stało . Właściwie to ... Albo już nic . Coś się stało ?
- Tak . Zaspałam na autobus . A mój samochód w naprawie . I nie mam czym jechać do pracy a muszę tam być .
- Okej . Poczekaj daj mi 15 minut zaraz będę u ciebie . Tylko podaj adres .
- okej . ****************3 . Dziękuję jesteś wielkiii
- Nie ma za co . Zaraz będę . - i się rozłączył . Migiem i był ubrany i ogarnięty . Po 10 minutach jechał już samochodem . Gdy był pod domem kobiety zadzwonił do niej :
- Czekam na ciebie .
- Już idę - Po 3 minutach dziewczyna wyszła z budynku , Miała na sobie niebieskie obcisłe spodnie . Białą przewiewną bluzkę i także niebieskie szpilki . Do tego lekka kurtka . Zmierzała do Kuby . Błaszczu gdy ją tylko zobaczył to przeszedł go miły dreszczyk . Wsiadła do samochodu od razu mówiąc :
- Kubuś dziękuję ci bardzoooo . Ratujesz mi życie . - I się uśmiechnęła .
- Śpiochu ty ! Co ty w nocy robiłaś co ? - popatrzył na dziewczynę . Ona swoimi błękitnymi oczami popatrzyła na chłopaka .
- A miałam dużo pracy i tak wyszło .
- A może wina jakiegoś chłopaka co ? - I zaczął się śmiać
- Żebyś wiedział że tak .. - Odpowiedziała cicho . Miała na myśli jego . Nie mogła się skupić . Myślała o nim .
- Wiedziałem ! - Uśmiech nie znikał mu z twarzy .
- Ej Kubuś a możemy już jechać ? Bo ja zaraz pieszo szybciej dojdę . przesłuchanie tu prowadzisz - Ruszyli . Kuba spytał gdzie ma jechać . Gdy już wiedział zmierzał do celu . Zapadła niezręczna cisza . Przerwał ją Jakub :
- Wiesz co ?
- Mhm ? - zapytała z zaciekawieniem Oliwia
- Nigdy tak nie miałem . Że spotykam pierwszy raz dziewczynę i nawiązuje z nią kontakt . - Kobiety wzrok powędrował na Kubę .
- Mam to samo - Gdy dojechali do wiezienia gdzie kobieta była psychologiem :
- Jeszcze raz dziękuję . - Chciała wyjść . Błaszczykowski ją lekko złapał za rękę :
- Poczekaj.
- Co jest ? - Trochę zaniepokojona zaczęła być
- liczyłem na inne podziękowanie - i się uśmiechnął . ona tylko przybliżyła się do niego i pocałowała go lekko w policzek . Chłopak czuł jej oddech , zapach perfum . Odsunęła się :
- Może być teraz ?
- Nie no chodziło mi jeszcze o coś innego ale okej . Leć bo się spóznisz
- Ojj Kuba Kuba . Hej - Wyszła z samochodu jeszcze przez szybę wysłała mu buziaka . I zaczęła zmierzać do budynku . Błaszczu odjechał . Po 15 minutach był w domu . Szykował się już na trening
W tym samym czasie u Marco :
Reus również szykował się na trening . W kuchni siedziała zamyślona Maja . Podszedł do niej po cichu . :
- Ej co jest ? - trochę był zaniepokojony.
- Nie nic . Leć na ten trening . Trochę ci tu posprzątam . - Uśmiechnęła się szeroko .
- Okej to pa - i przytulił się do przyjaciółki .
- No dobra starczy bo mnie zaraz udusisz . - Nadal byli przytuleni do siebie
- Pamiętaj . Nie rób nic głupiego . Nie otwieraj nikomu drzwi . I jak by co to dzwoń . - Pocałował ją w czoło
- Reus ja małą dziewczynką nie jestem poradzę sobie . - Pocałowała go w policzek - Leć bo się spóznisz na trening . - Marco wziął torbę , telefon . I wyszedł z domu . Gdy dojechał na trening zobaczył Kubę i Łukasza którzy też zmierzali do budynku . Szybko do nich podbiegł i dołączył się do nich :
- Siema chłopaki
- No hej Marco . - Odpowiedzieli w tym samym czasie chłopaki . Byli już w budynku . Wszyscy byli już gotowi . Trening trwał do 15:00 . Jak zawsze były wygłupy , żarty . Kuba nawet zamiast trenować wziął aparat od fotografa i sam się w to postanowił zabawić .Podszedł do Piszcza :
- Łukasz Uśmiech ! - i zrobił zdjęcie . Wszyscy zaczęli się śmiać .
- Kuba do twarzy ci z aparatem - Powiedział Lewy . Błaszczu bawił się z 30 minut w to . Trener tylko się śmiał . Oczywiście jemu też zrobił zdjęcie . Gdy oddał aparat skończył się trening ................................................................................................................................
Opowiadanie pisane za szybko . Właśnie idę się szykować na urodzinki do przyjaciółki <3
Komentujcie proszę <3
niedziela, 26 stycznia 2014
Rozdział 11
- Ty Piszcza do mnie nie porównuj . On więcej dziewczyn przeleciał . Co nie Piszczu ?
- Nie nie prawda - Po 10 minutach znów zaczęli grać . Na reszcie telefon Reusa zaczął dzwonić . On odszedł na bok od chłopaków grających i odebrał . Była to Maja :
- No Hej Maja co tam ?
- Proszę cię przyjedz . - Wydusiła z siebie wystraszona dziewczyna . Głos jej drżał . Prawie płakała. Marco od razu się zaniepokoił i wystraszył się o nią . Rozłączyła się . Reus tylko krzyknął chłopakom że musi szybko jechać . Oni oczywiście zdziwieni nie wiedzieli o co chodzi . Postanowili nie przerywać sobie zabawy i zalej grali w piłkę pomiędzy sobą .
Po 5 minutach Marco był już koło swojego domu . Za uwarzył tam stojącego Marka . Jednak gdy on zobaczył piłkarza od razu zaczął uciekać . Chłopak wyszedł z samochodu . Szybko zmierzał do domu . Wszedł . Maja siedziała naprzeciwko drzwi oparta o ścianę . Reus podszedł do niej . Dotknął jej kolana po czym powiedział :
- Co on chciał ? - Spytał ze spokojem . Maja nie odpowiedziała nic . Chłopak złapał ją za rękę . Dziewczyna spojrzała mu w brązowe lśniące oczy .Maja wstała. . Oczy jej wypełnione były łzami . Gdy zmierzała w stronę łazienki Marco ja zatrzymał . Kolejny raz złapał ją za rękę . :
- Maja powiedz mu co on chciał
- Nic..Nic....Puść mnie proszę . Nie potrzebuję twoich rad ! - Zrobił to co mu kazała . Najchętniej by ja przyciągnął do siebie i namiętnie pocałował . niestety nie chciał ryzykować utratą przyjaźni.
W tym samym czasie chłopaki postanowili zakończyć swoje spotkanie . Każdy z nich poszedł do swoich domów . Łukasz cały czas myślał o tej spędzonej nocy z Kasią . Nie mógł tak po prostu o tym zapomnieć . Próbował się dodzwonić kilka razy ale ona nie odbierała . Pomyślał że już to koniec . Ewidentnie pokazuje że Łukasz nic dla niej nie znaczył . A było im tak świetnie wczoraj . Piszczek postanowił się odświeżyć . Poszedł pod prysznic . Po 30 minutach już robił sobie jedzenie .
Oliwia była już po pracy . Dziś miała zamiar trochę spędzić czas z psiakiem bo ostatnio mało poświęcała pieskowi czasu . Poćwiczyła z Syriuszem parę sztuczek które były dla niego proste . Wszystkie znał na pamięć . Oliwia jeszcze musiała wypełnić papiery na jutro . Zrobiła sobie herbaty i dopiero wtedy się do tego zabrała . Dziewczyna była psychologiem więziennym . Rozmawiała z nimi itp . Kochała swoja pracę . Nie zamieniła by jej na żadna inną . Jednak rozpraszało ja przy pracy myśl o Kubie . O jego błękitnych oczach . Cudownym uśmiech którego nie da się od tak zapomnieć . O tym że potrafi rozbawić do śmiechu . Jednak szybko wróciła na ,,ziemię '' bo miała jeszcze sporo pracy . Kuba w tym czasie szykował się na jutrzejszy trening . Włożył to torby strój korki itp . Był w pełni gotowy na jutro . Potem posiedział na internecie . Popatrzył strony internetowe , posłuchał muzyki . Czas leciał szybko była 17:30 . Poszedł pooglądać telewizję . Jednak po 10 minutach usnął z pilotem w ręku . Miał super sen a mianowicie taki............................................................................................................................
Hej ;) Przepraszam że tyle czekaliście na rozdział . Komentujcie i motywujcie a opowiadania będą szybciej <3
- Nie nie prawda - Po 10 minutach znów zaczęli grać . Na reszcie telefon Reusa zaczął dzwonić . On odszedł na bok od chłopaków grających i odebrał . Była to Maja :
- No Hej Maja co tam ?
- Proszę cię przyjedz . - Wydusiła z siebie wystraszona dziewczyna . Głos jej drżał . Prawie płakała. Marco od razu się zaniepokoił i wystraszył się o nią . Rozłączyła się . Reus tylko krzyknął chłopakom że musi szybko jechać . Oni oczywiście zdziwieni nie wiedzieli o co chodzi . Postanowili nie przerywać sobie zabawy i zalej grali w piłkę pomiędzy sobą .
Po 5 minutach Marco był już koło swojego domu . Za uwarzył tam stojącego Marka . Jednak gdy on zobaczył piłkarza od razu zaczął uciekać . Chłopak wyszedł z samochodu . Szybko zmierzał do domu . Wszedł . Maja siedziała naprzeciwko drzwi oparta o ścianę . Reus podszedł do niej . Dotknął jej kolana po czym powiedział :
- Co on chciał ? - Spytał ze spokojem . Maja nie odpowiedziała nic . Chłopak złapał ją za rękę . Dziewczyna spojrzała mu w brązowe lśniące oczy .Maja wstała. . Oczy jej wypełnione były łzami . Gdy zmierzała w stronę łazienki Marco ja zatrzymał . Kolejny raz złapał ją za rękę . :
- Maja powiedz mu co on chciał
- Nic..Nic....Puść mnie proszę . Nie potrzebuję twoich rad ! - Zrobił to co mu kazała . Najchętniej by ja przyciągnął do siebie i namiętnie pocałował . niestety nie chciał ryzykować utratą przyjaźni.
W tym samym czasie chłopaki postanowili zakończyć swoje spotkanie . Każdy z nich poszedł do swoich domów . Łukasz cały czas myślał o tej spędzonej nocy z Kasią . Nie mógł tak po prostu o tym zapomnieć . Próbował się dodzwonić kilka razy ale ona nie odbierała . Pomyślał że już to koniec . Ewidentnie pokazuje że Łukasz nic dla niej nie znaczył . A było im tak świetnie wczoraj . Piszczek postanowił się odświeżyć . Poszedł pod prysznic . Po 30 minutach już robił sobie jedzenie .
Oliwia była już po pracy . Dziś miała zamiar trochę spędzić czas z psiakiem bo ostatnio mało poświęcała pieskowi czasu . Poćwiczyła z Syriuszem parę sztuczek które były dla niego proste . Wszystkie znał na pamięć . Oliwia jeszcze musiała wypełnić papiery na jutro . Zrobiła sobie herbaty i dopiero wtedy się do tego zabrała . Dziewczyna była psychologiem więziennym . Rozmawiała z nimi itp . Kochała swoja pracę . Nie zamieniła by jej na żadna inną . Jednak rozpraszało ja przy pracy myśl o Kubie . O jego błękitnych oczach . Cudownym uśmiech którego nie da się od tak zapomnieć . O tym że potrafi rozbawić do śmiechu . Jednak szybko wróciła na ,,ziemię '' bo miała jeszcze sporo pracy . Kuba w tym czasie szykował się na jutrzejszy trening . Włożył to torby strój korki itp . Był w pełni gotowy na jutro . Potem posiedział na internecie . Popatrzył strony internetowe , posłuchał muzyki . Czas leciał szybko była 17:30 . Poszedł pooglądać telewizję . Jednak po 10 minutach usnął z pilotem w ręku . Miał super sen a mianowicie taki............................................................................................................................
Hej ;) Przepraszam że tyle czekaliście na rozdział . Komentujcie i motywujcie a opowiadania będą szybciej <3
wtorek, 21 stycznia 2014
wtorek, 7 stycznia 2014
Rozdział 10
Łukasz po 30 minutach był już w domu . Siedział i myślał .
Reus z Mają odebrali już rzeczy . Jednak dziś musieli jeszcze jechać po laptopa bo dziewczyna zapomniała. Znów poprosiła Marco aby z nią poszedł . Bała się sama . Mieli jechać do jej domu po południu . Tak aby Marek poszedł do pracy i go nie spotkać . Siedzieli razem rozmawiając i pijąc kawę :
- Obiecasz mi coś ? - spytał poważny Reus
- No wiesz zależy co - i się uśmiechnęła . On tylko spojrzał na nią brązowymi oczami
- Że już nigdy nie wrócisz do Marka
- Nie rozmawiajmy o tym . Nie mam ochoty na to . - i spuściła wzrok na stół
- Okej .
W tym samym czasie u Kuby .
Kuba jeszcze spał . Wtulony w pościel i poduszkę . Nareszcie szybko się przebudził . Usłyszał dźwięk telefonu . Nie patrząc w ogóle kto to odebrał zaspanym głosem powiedział nadal leżąc w łóżku :
- Halo ?
- Hej to ja Reus ! - Domyślił się ze Kuba dopiero co wstał i specjalnie krzyknął
- Ej stary a może o ton niżej ? - spytał już bardziej przebudzony Kuba
- Głośniej ? - i zaczął się śmiać
- Co chcesz ? Nie dasz spać człowiekowi rano .
- Kuba słuchaj jest 10:30 . Balowałeś wczoraj ? Mogę się założyć ze tak - cały czas mówił zadowolony .
- A jeśli tak to co ?
- Choć pogramy sobie w piłkę . Taki mały trening
- Jeju nie che mi się . Ale dobra za godzinę daj czas abym się ogarnął - po czym mówiąc wstał i zmierzał do kuchni ,
- No to na razie . Spotykamy się tam gdzie zawsze . - i się rozłączył . Kuba zjadł ,,śniadanie '' wziął prysznic ubrał się . Po 40 minutach był już gotowy . Odpisał Oliwi na wczorajszy sms . Wyszedł z domu . Na boisku czekał już Marco . Był także Lewy i Piszczu . Na Kuby twarzy od razu pojawił sie uśmiech . Gdy tylko doszedł do chłopaków od razu spytał Piszcza :
- No to gdzie nam się zapodział wczoraj Piszczu ? hmm zgubiłeś się ? - wszyscy zaczęli się śmiać
- Tak jak ty Kubuś powiedziałeś ,,Książek piszesz ? ''
- Mhm . Właśnie ten rozdział .
- Gramy czy nie ? - spytał Lewy
- No tak - odpowiedział Reus . Zaczęli grać . Jak zawsze nie zabrakło wygłupów . To u nich było normalne . Kuba tarzał się z Piszczem na boisku a Marco i Lewy patrzyli się na nich jak na dzieci . Niezły z nich mieli ubaw . Zastawiali się czy oby nie cofnęli się w rozwoju o jakieś 10 lat . Po 20 minutowej głupawce chłopaki się ogarnęli . Chłopaki w tym czasie robili im zdjęcia . Niektóre na prawdę fajnie powychodziły . Kuba poszedł po wodę . Od razu spojrzał czy ktos do niego napisał . Odpisała Oliwia na sms .Na Kuby twarzy znów pojawił się uśmiech . Chłopaki gdy tylko to zobaczyli jak Kuba wpatruje sie w ekran od razu krzyknęli :
- Ej Błaszczu orient - i Łukasz rzucił w niego piłką . Błaszczykowski na początku nie wiedział co się stało . Spojrzał na chłopaków którzy się śmiali . :
- Ej Kubuś dawaj zdjęcie tej dziewczyny . Tej co była ostatnio na treningu . Twoja nowa dziewczyna ? - spytał Lewy
- Eee nie a co ? - odpowiedział bez zastanowienia
-Mhm tylko nie skończ jak Piszczu wczoraj hahaha - odpowiedział Lewy z szerokim uśmiechem
- Ty Piszcza do mnie nie porównuj . On więcej dziewczyn przeleciał . Co nie Piszczu ?
- Nie nie prawda - Po 10 minutach znów zaczęli grać . Na reszcie............................................................
Proszę was o komentarze za 5 komentarzy kolejne opowiadanie ;)
Reus z Mają odebrali już rzeczy . Jednak dziś musieli jeszcze jechać po laptopa bo dziewczyna zapomniała. Znów poprosiła Marco aby z nią poszedł . Bała się sama . Mieli jechać do jej domu po południu . Tak aby Marek poszedł do pracy i go nie spotkać . Siedzieli razem rozmawiając i pijąc kawę :
- Obiecasz mi coś ? - spytał poważny Reus
- No wiesz zależy co - i się uśmiechnęła . On tylko spojrzał na nią brązowymi oczami
- Że już nigdy nie wrócisz do Marka
- Nie rozmawiajmy o tym . Nie mam ochoty na to . - i spuściła wzrok na stół
- Okej .
W tym samym czasie u Kuby .
Kuba jeszcze spał . Wtulony w pościel i poduszkę . Nareszcie szybko się przebudził . Usłyszał dźwięk telefonu . Nie patrząc w ogóle kto to odebrał zaspanym głosem powiedział nadal leżąc w łóżku :
- Halo ?
- Hej to ja Reus ! - Domyślił się ze Kuba dopiero co wstał i specjalnie krzyknął
- Ej stary a może o ton niżej ? - spytał już bardziej przebudzony Kuba
- Głośniej ? - i zaczął się śmiać
- Co chcesz ? Nie dasz spać człowiekowi rano .
- Kuba słuchaj jest 10:30 . Balowałeś wczoraj ? Mogę się założyć ze tak - cały czas mówił zadowolony .
- A jeśli tak to co ?
- Choć pogramy sobie w piłkę . Taki mały trening
- Jeju nie che mi się . Ale dobra za godzinę daj czas abym się ogarnął - po czym mówiąc wstał i zmierzał do kuchni ,
- No to na razie . Spotykamy się tam gdzie zawsze . - i się rozłączył . Kuba zjadł ,,śniadanie '' wziął prysznic ubrał się . Po 40 minutach był już gotowy . Odpisał Oliwi na wczorajszy sms . Wyszedł z domu . Na boisku czekał już Marco . Był także Lewy i Piszczu . Na Kuby twarzy od razu pojawił sie uśmiech . Gdy tylko doszedł do chłopaków od razu spytał Piszcza :
- No to gdzie nam się zapodział wczoraj Piszczu ? hmm zgubiłeś się ? - wszyscy zaczęli się śmiać
- Tak jak ty Kubuś powiedziałeś ,,Książek piszesz ? ''
- Mhm . Właśnie ten rozdział .
- Gramy czy nie ? - spytał Lewy
- No tak - odpowiedział Reus . Zaczęli grać . Jak zawsze nie zabrakło wygłupów . To u nich było normalne . Kuba tarzał się z Piszczem na boisku a Marco i Lewy patrzyli się na nich jak na dzieci . Niezły z nich mieli ubaw . Zastawiali się czy oby nie cofnęli się w rozwoju o jakieś 10 lat . Po 20 minutowej głupawce chłopaki się ogarnęli . Chłopaki w tym czasie robili im zdjęcia . Niektóre na prawdę fajnie powychodziły . Kuba poszedł po wodę . Od razu spojrzał czy ktos do niego napisał . Odpisała Oliwia na sms .Na Kuby twarzy znów pojawił się uśmiech . Chłopaki gdy tylko to zobaczyli jak Kuba wpatruje sie w ekran od razu krzyknęli :
- Ej Błaszczu orient - i Łukasz rzucił w niego piłką . Błaszczykowski na początku nie wiedział co się stało . Spojrzał na chłopaków którzy się śmiali . :
- Ej Kubuś dawaj zdjęcie tej dziewczyny . Tej co była ostatnio na treningu . Twoja nowa dziewczyna ? - spytał Lewy
- Eee nie a co ? - odpowiedział bez zastanowienia
-Mhm tylko nie skończ jak Piszczu wczoraj hahaha - odpowiedział Lewy z szerokim uśmiechem
- Ty Piszcza do mnie nie porównuj . On więcej dziewczyn przeleciał . Co nie Piszczu ?
- Nie nie prawda - Po 10 minutach znów zaczęli grać . Na reszcie............................................................
Proszę was o komentarze za 5 komentarzy kolejne opowiadanie ;)
środa, 1 stycznia 2014
Rozdział 9
Stali blisko siebie . Nie wiedzieli co robią co się z nimi dzieje. Ich usta zbliżały się coraz bardziej do siebie. Piszczek spojrzał w oczy dziewczyny . Niepewnie dotknął ustami wargę Kasi . Ona odwzajemniła pocałunek . Chłopak już bardziej pewnie dotknął ręką policzka kobiety . Twarz przysunął bardziej do siebie . W pewnej chwili Piszczek lekko odsunął się od dziewczyny i powiedział :
- Choć tu jest obok hotel...
- Trochę nie za wcześnie ?
- nie choć będzie super . - Zmierzali w stronę hotelu . Po 15 minutach byli już w pokoju . Piszczek od razu zapłacił na nocleg .Gdy tylko przekroczyli próg pokoju znów zaczęli się namiętnie całować . Kasia odsunęła się od Piszczka i powiedziała :
- Na pewno tego chcesz ? Jesteś tego pewien ?
- Nigdy nie byłem taki pewny . - Od razu przybliżył się do dziewczyny i po raz kolejny ją zaczął całować . Teraz chyba nic by go nie zatrzymało . Zaczęli się pozbywać swoich ubrań . Spędzili bardzo namiętną noc .
W tym samym czasie Lewy i Kuba na początku nie wiedzieli gdzie jest Piszczek . Gdy się zorientowali że nie ma też Kasi wiedzieli już gdzie jest . Kuba od razu powiedział :
- Jest tam gdzie zabiera swoje wszystkie laski . W hotelu obok . Mogę się założyć nawet .
- hhahaha kolejna laska na jedna noc ?
- No tak jak to w stylu naszego Łukasza .
- Ej zwijamy się ? Jakoś nudno .
- Okej . To choć . - Po 30 minutach chłopaki byli już w swoich domach . Kuba gdy włączył miał 2 nieodebrane połączenia i jedna wiadomość była to Oliwia . Kuba otworzył wiadomość. Brzmiała ona następująco :
,, Nie odbierasz . Okej chciałam ci powiedzieć Dobranoc . I dziękuje jeszcze raz za dziś . Syriusz leży padnięty . Wylatał się . ''
Wiadomość była wysłana z 5 godzin temu . A była godzina 4:35 więc Kuba nie chciał budzić Oliwi i jej nie odpisał . Postanowił zrobić to później . Postanowił że pójdzie się wykąpać . Gdy już to zrobił usnął .
Hotel 8:35
Kasia leżała w tulona w Piszczka . Zaczęła się przebudzać . Gdy otworzyła oczy nie wiedziała gdzie i z kim jest . Zadawała sobie pytanie co ona tu robi . Szybko jej się przypomniało . Zobaczyła Piszczka który śpi obok niej . Wokoło były porozrzucane ubrania . Gdy próbowała jakoś się wydostać z objęć Łukasza tak aby go nie obudzić nie udało jej się to Łukasz się przebudził . Wiedział dokładnie co wczoraj się wydarzyło . Od razu nadal wtulony w dziewczynę powiedział :
- Nie idź . Zostań tu. - Kasia spojrzała na niego on tylko się uśmiechnął . Dziewczyna odsunęła się od chłopaka i powiedziała :
- Zapomnijmy o tym co między nami się wydarzyło . Byliśmy pijani . Nie wiedzieliśmy co robimy . - Piszczek nie dawał za wygrana przybliżył się do brunetki i ją namiętnie pocałował . Ona odsunęła się dalej . Założyła szlafrok . Zebrała swoje ubrania i poszła do łazienki . Cały czas myślała co ma robić . Miło spędziła z chłopakiem czas . Nawet bardzo . Po 10 minutach wyszła z łazienki . Piszczek też już był ubrany . Stał koło dużego okna i się patrzył . Był piękny widok . Ona podeszła do niego . Ustała z boku . Łukasz od razu zaczął rozmowę :
- Przepraszam za to co zdarzyło się w nocy .
- To też moja wina . Po prostu zapomnijmy o tym okej ?
- Okej . To co teraz robimy ?
- Ja już będę się zbierała . To cześć - Kasia zmierzała do drzwi Łukasz szybko zdążył ją złapać za rękę . Ona się zdziwiła . Swoimi niebieskimi oczami wpatrzyła sie w Piszczka . Po chwili ciszy :
- Dasz swój numer telefonu ? chce mieć z tobą jakiś kontakt .
- Okej . Wez telefon to sobie zapiszesz - Po 3 minutach Piszczek miał już numer . Na koniec żółcili sobie zwykłe ,,Hej '' . Łukasz po 30 minutach był już w domu . Siedział i myślał...................................................................................................
Okej . Kolejna część . Przepraszam was że tak długo na nią czekaliście ale święta i te sprawy wiecie XD Tak w ogóle szczęśliwego 2014 roku ! :* :) Następne opowiadanie nie wiem kiedy ;) Komentujcie motywujcie :D
- Choć tu jest obok hotel...
- Trochę nie za wcześnie ?
- nie choć będzie super . - Zmierzali w stronę hotelu . Po 15 minutach byli już w pokoju . Piszczek od razu zapłacił na nocleg .Gdy tylko przekroczyli próg pokoju znów zaczęli się namiętnie całować . Kasia odsunęła się od Piszczka i powiedziała :
- Na pewno tego chcesz ? Jesteś tego pewien ?
- Nigdy nie byłem taki pewny . - Od razu przybliżył się do dziewczyny i po raz kolejny ją zaczął całować . Teraz chyba nic by go nie zatrzymało . Zaczęli się pozbywać swoich ubrań . Spędzili bardzo namiętną noc .
W tym samym czasie Lewy i Kuba na początku nie wiedzieli gdzie jest Piszczek . Gdy się zorientowali że nie ma też Kasi wiedzieli już gdzie jest . Kuba od razu powiedział :
- Jest tam gdzie zabiera swoje wszystkie laski . W hotelu obok . Mogę się założyć nawet .
- hhahaha kolejna laska na jedna noc ?
- No tak jak to w stylu naszego Łukasza .
- Ej zwijamy się ? Jakoś nudno .
- Okej . To choć . - Po 30 minutach chłopaki byli już w swoich domach . Kuba gdy włączył miał 2 nieodebrane połączenia i jedna wiadomość była to Oliwia . Kuba otworzył wiadomość. Brzmiała ona następująco :
,, Nie odbierasz . Okej chciałam ci powiedzieć Dobranoc . I dziękuje jeszcze raz za dziś . Syriusz leży padnięty . Wylatał się . ''
Wiadomość była wysłana z 5 godzin temu . A była godzina 4:35 więc Kuba nie chciał budzić Oliwi i jej nie odpisał . Postanowił zrobić to później . Postanowił że pójdzie się wykąpać . Gdy już to zrobił usnął .
Hotel 8:35
Kasia leżała w tulona w Piszczka . Zaczęła się przebudzać . Gdy otworzyła oczy nie wiedziała gdzie i z kim jest . Zadawała sobie pytanie co ona tu robi . Szybko jej się przypomniało . Zobaczyła Piszczka który śpi obok niej . Wokoło były porozrzucane ubrania . Gdy próbowała jakoś się wydostać z objęć Łukasza tak aby go nie obudzić nie udało jej się to Łukasz się przebudził . Wiedział dokładnie co wczoraj się wydarzyło . Od razu nadal wtulony w dziewczynę powiedział :
- Nie idź . Zostań tu. - Kasia spojrzała na niego on tylko się uśmiechnął . Dziewczyna odsunęła się od chłopaka i powiedziała :
- Zapomnijmy o tym co między nami się wydarzyło . Byliśmy pijani . Nie wiedzieliśmy co robimy . - Piszczek nie dawał za wygrana przybliżył się do brunetki i ją namiętnie pocałował . Ona odsunęła się dalej . Założyła szlafrok . Zebrała swoje ubrania i poszła do łazienki . Cały czas myślała co ma robić . Miło spędziła z chłopakiem czas . Nawet bardzo . Po 10 minutach wyszła z łazienki . Piszczek też już był ubrany . Stał koło dużego okna i się patrzył . Był piękny widok . Ona podeszła do niego . Ustała z boku . Łukasz od razu zaczął rozmowę :
- Przepraszam za to co zdarzyło się w nocy .
- To też moja wina . Po prostu zapomnijmy o tym okej ?
- Okej . To co teraz robimy ?
- Ja już będę się zbierała . To cześć - Kasia zmierzała do drzwi Łukasz szybko zdążył ją złapać za rękę . Ona się zdziwiła . Swoimi niebieskimi oczami wpatrzyła sie w Piszczka . Po chwili ciszy :
- Dasz swój numer telefonu ? chce mieć z tobą jakiś kontakt .
- Okej . Wez telefon to sobie zapiszesz - Po 3 minutach Piszczek miał już numer . Na koniec żółcili sobie zwykłe ,,Hej '' . Łukasz po 30 minutach był już w domu . Siedział i myślał...................................................................................................
Okej . Kolejna część . Przepraszam was że tak długo na nią czekaliście ale święta i te sprawy wiecie XD Tak w ogóle szczęśliwego 2014 roku ! :* :) Następne opowiadanie nie wiem kiedy ;) Komentujcie motywujcie :D
środa, 25 grudnia 2013
Rozdział 8
- Idz trenować - Kuba pobiegł do chłopaków którzy się rozciągali.........Po 2 godzinach trening się skończył . Dziewczyna wyszła z Kubą ze stadionu . Gdy odeszli kilka kroków Kuba od razu zaczął rozmowę :
- I jak podobało się ? - Spytał z uśmiechem
- Mhm Syriuszowi również .Dziękuje za ten dzień . - i spojrzała w oczy Kuby . Zatrzymali się na chwile . - No to ja już pójdę .
- Odprowadzę cię . Sama na pewno nie będziesz szła . To ja cie tu wyciągnąłem
- Kuba poradzę sobie .
- Wiem ale będę bardziej spokojny jak ja cie odprowadzę
- No dobra to choć . - i ruszyli dalej . Szli uliczkami . Było ciemno . Śmiali się , rozmawiali . Po 20 minutach doszli pod dom Oliwii .
- To tu ? - Spytał Kuba
- Mhm . Dziękuję ci Kuba za ten dzień . Świetnie się bawiłam .
- Ja tez dziękuję że ze mną poszłaś . - stali na przeciwko siebie .
- Może wpadniesz na chwile co ? - Powiedziała blondyna i się uśmiechnęła
-Wiesz co z chęcią ale nie mogę .
- Dziewczyna czeka tak ? - spytała żartem
- Nie ma żadne dziewczyny . Po prostu już późno a ja muszę jeszcze zakupy zrobić .
- Okej to pa - Dziewczyna uśmiechnęła się na koniec . Wzięła pieska na ręce po czym weszła na podwórko . Kuba jeszcze chwile stał czekał aż Oliwia wejdzie do domu . Gdy to zrobiła odszedł . Wracał do domu . Miał wziąć samochód i jechać po zakupy bo lodówka była pusta .
W tym samym czasie u Marco :
Chłopak wchodził do domu . Gdy zdjął kurtkę od razu gdy wszedł do kuchni zawołał :
- Maja !! Gdzie jesteś ? - Chłopak trochę się przestraszył . Nikt nie odpowiadał . Zaczął szukać ją po pokojach . Znalazł ją w sypialni . Siedziała na oknie wpatrzona w ruch samochodu . Reus do niej podszedł . Dotknął jej ramienia . Maja znała te ciepło dokładnie :
- Co jest ? - spytał Reus . Dziewczyna odwróciła się tylko do niego . Spojrzała na niego z zamglonymi oczami . Marco od razu ją przytulił najmocniej jak mógł a zarazem delikatnie . Gładził jej włosy . Po chwili brunetka się odsunęła . :
- Ja już nie mam nic.... - powiedziała szeptem .
- Masz wszystko . Nie przejmuj się Markiem . On to dno. - Dziewczynie spłynęła łza po policzku . Chłopak dotknął policzka i ją wytarł :
- Ciii nie płacz . Nie warty jest tego . Choć coś zjesz .
- Nie chcę nie jestem głodna.
- Nie dyskutuj ze mną . Co dziś jadłaś ?
- Jej jedzenie nie jest najważniejsze . Zostawisz mnie teraz samą ? Chcę pobyć sama .
- A może pojedziesz po swoje ubrania co ? - Dziewczyna spojrzała na niego niepewnie - Nie bój się pojadę z tobą . . - I się uśmiechnął .
- Naprawdę ?
- Tak choć . Idz do łazienki ogarnij się trochę a ja poczekam - Jak chłopak powiedział tak dziewczyna zrobiła . Po 20 minutach byli już w samochodzie .
Piszczek sam w domu się nudził . Postanowił że może z Lewym , Kubą i Marco poszedłby na jakąś zabawę . Po 5 minutach dzwonienia umówił się z chłopakami w klubie . Tylko Marco się nie zgodził . Powiedział że z Mają musi być . Po 30 minutach chłopaki już byli w klubie . Świetnie się bawili . Piszczu zauwarzył dziewczynę która sama stała koło baru . Łukasz postanowił do niej zagadać . Zostawił chłopaków samych i poszedł do kobiety . Ustał obok niej i zaczął rozmowę :
- Hej . Co tak stoisz tu sama ? - i się uśmiechnął
- Czekam na przyjaciół . Ale chyba mnie wystawili .
- Łukasz - podał rękę dziewczynie
- Kasia - i się uśmiechnęła .
- Zatańczysz ?
- Nie umiem tańczyć . Wiem dziwnie
- Choć damy radę - Wziął za rękę dziewczynę . Zaczęli tańczyć . Dziewczyna miała na sobie białą sukienkę a z tyłu kokardę . Kuba i Lewy widzieli całą sytuację . Zaczęli się śmiać że kolejna nowa dziewczyna . Potem Piszczek zapoznał ją z przyjaciółki . Lewy i Piszczu z nią na zmianę tańczyli . Kuba w głowie miał tylko Oliwie . Raz zatańczył z Kasią . W pewnym momencie Piszczek wyrwał z tłumu Kasie . Wyszli z klubu aby się przewietrzyć . Stali obok barierek . Byli nieźle wstawieni . A w szczególności Piszczek . Stali blisko siebie . Nie wiedzieli co robią co się z nimi dzieje. Ich usta zbliżały się coraz bardziej do siebie............................................................................................
Okej ;) Dziękuje za ponad 1.000 Wyświetleń ;) I za te wszystkie komentarze :D
Następne opowiadanie za 5 komentarzy ;)
- I jak podobało się ? - Spytał z uśmiechem
- Mhm Syriuszowi również .Dziękuje za ten dzień . - i spojrzała w oczy Kuby . Zatrzymali się na chwile . - No to ja już pójdę .
- Odprowadzę cię . Sama na pewno nie będziesz szła . To ja cie tu wyciągnąłem
- Kuba poradzę sobie .
- Wiem ale będę bardziej spokojny jak ja cie odprowadzę
- No dobra to choć . - i ruszyli dalej . Szli uliczkami . Było ciemno . Śmiali się , rozmawiali . Po 20 minutach doszli pod dom Oliwii .
- To tu ? - Spytał Kuba
- Mhm . Dziękuję ci Kuba za ten dzień . Świetnie się bawiłam .
- Ja tez dziękuję że ze mną poszłaś . - stali na przeciwko siebie .
- Może wpadniesz na chwile co ? - Powiedziała blondyna i się uśmiechnęła
-Wiesz co z chęcią ale nie mogę .
- Dziewczyna czeka tak ? - spytała żartem
- Nie ma żadne dziewczyny . Po prostu już późno a ja muszę jeszcze zakupy zrobić .
- Okej to pa - Dziewczyna uśmiechnęła się na koniec . Wzięła pieska na ręce po czym weszła na podwórko . Kuba jeszcze chwile stał czekał aż Oliwia wejdzie do domu . Gdy to zrobiła odszedł . Wracał do domu . Miał wziąć samochód i jechać po zakupy bo lodówka była pusta .
W tym samym czasie u Marco :
Chłopak wchodził do domu . Gdy zdjął kurtkę od razu gdy wszedł do kuchni zawołał :
- Maja !! Gdzie jesteś ? - Chłopak trochę się przestraszył . Nikt nie odpowiadał . Zaczął szukać ją po pokojach . Znalazł ją w sypialni . Siedziała na oknie wpatrzona w ruch samochodu . Reus do niej podszedł . Dotknął jej ramienia . Maja znała te ciepło dokładnie :
- Co jest ? - spytał Reus . Dziewczyna odwróciła się tylko do niego . Spojrzała na niego z zamglonymi oczami . Marco od razu ją przytulił najmocniej jak mógł a zarazem delikatnie . Gładził jej włosy . Po chwili brunetka się odsunęła . :
- Ja już nie mam nic.... - powiedziała szeptem .
- Masz wszystko . Nie przejmuj się Markiem . On to dno. - Dziewczynie spłynęła łza po policzku . Chłopak dotknął policzka i ją wytarł :
- Ciii nie płacz . Nie warty jest tego . Choć coś zjesz .
- Nie chcę nie jestem głodna.
- Nie dyskutuj ze mną . Co dziś jadłaś ?
- Jej jedzenie nie jest najważniejsze . Zostawisz mnie teraz samą ? Chcę pobyć sama .
- A może pojedziesz po swoje ubrania co ? - Dziewczyna spojrzała na niego niepewnie - Nie bój się pojadę z tobą . . - I się uśmiechnął .
- Naprawdę ?
- Tak choć . Idz do łazienki ogarnij się trochę a ja poczekam - Jak chłopak powiedział tak dziewczyna zrobiła . Po 20 minutach byli już w samochodzie .
Piszczek sam w domu się nudził . Postanowił że może z Lewym , Kubą i Marco poszedłby na jakąś zabawę . Po 5 minutach dzwonienia umówił się z chłopakami w klubie . Tylko Marco się nie zgodził . Powiedział że z Mają musi być . Po 30 minutach chłopaki już byli w klubie . Świetnie się bawili . Piszczu zauwarzył dziewczynę która sama stała koło baru . Łukasz postanowił do niej zagadać . Zostawił chłopaków samych i poszedł do kobiety . Ustał obok niej i zaczął rozmowę :
- Hej . Co tak stoisz tu sama ? - i się uśmiechnął
- Czekam na przyjaciół . Ale chyba mnie wystawili .
- Łukasz - podał rękę dziewczynie
- Kasia - i się uśmiechnęła .
- Zatańczysz ?
- Nie umiem tańczyć . Wiem dziwnie
- Choć damy radę - Wziął za rękę dziewczynę . Zaczęli tańczyć . Dziewczyna miała na sobie białą sukienkę a z tyłu kokardę . Kuba i Lewy widzieli całą sytuację . Zaczęli się śmiać że kolejna nowa dziewczyna . Potem Piszczek zapoznał ją z przyjaciółki . Lewy i Piszczu z nią na zmianę tańczyli . Kuba w głowie miał tylko Oliwie . Raz zatańczył z Kasią . W pewnym momencie Piszczek wyrwał z tłumu Kasie . Wyszli z klubu aby się przewietrzyć . Stali obok barierek . Byli nieźle wstawieni . A w szczególności Piszczek . Stali blisko siebie . Nie wiedzieli co robią co się z nimi dzieje. Ich usta zbliżały się coraz bardziej do siebie............................................................................................
Okej ;) Dziękuje za ponad 1.000 Wyświetleń ;) I za te wszystkie komentarze :D
Następne opowiadanie za 5 komentarzy ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


